Przepis #217 Czekoladowo-bananowe ciasto – bez białego cukru

Witajcie,

lekko wilgotne czekoladowo-bananowe ciasto to idealna propozycja na deser lub drugie śniadanie, które można zabrać ze sobą!

Do przygotowania ciasta użyłam dwóch rodzajów mąk: orkiszowej oraz owsianej. Dodałam także bardzo dojrzałe banany, które nadają słodkiego smaku dlatego dodatek innego słodzidła jest opcjonalny. Aby nadać czekoladowego smaku dodałam dość sporo kakao, które można zastąpić na przykład karobem. Jeśli użyjecie mleka roślinnego ciasto będzie bez laktozy. Dorzuciłam także moje ulubione wiórki kokosowe ale zamiast nich możecie dodać na przykład orzeszki czy bakalie. Ciasto można przygotować w keksówce lub formie o kształcie babki – co świetnie sprawdzi się na Świątecznym Wielkanocnym stole. Skusisz się na kawałek?

Składniki

  • 2 banany
  • 50 g kakao
  • 1/4 szklanki oleju kokosowego lub innego
  • 1/2 szklanki mleka roślinnego lub zwykłego
  • 225 g mąki orkiszowej
  • 120 g mąki owsianej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 jajka
  • 2-3 łyżki dowolnego słodzidła
  • 1 łyżka wiórek kokosowych

Wykonanie

Obie mąki wsypujemy do miski i mieszamy razem z kakao, wiórkami kokosowymi, sodą oczyszczoną oraz słodzidłem. Jajka (lekko roztrzepane) miksujemy z bananem, olejem oraz mlekiem. Następnie wsypujemy mieszankę mąki z pozostałymi dodatkami. Miksujemy przez chwilę do uzyskania jednolitej masy. Tak przygotowaną masę przelewamy do wcześniej przygotowanej formy. Pieczemy w piekarniki nagrzanym do 180 stopni przez około 40 min (do suchego patyczka). Po upieczeniu pozostawiamy do wystudzenia.

Przestudzone ciasto możemy udekorować polewą przygotowaną na bazie rozpuszczonej w kąpieli wodnej gorzkiej czekolady oraz pospać wiórkami kokosowymi. Ciasto nie wymaga przechowywania w lodówce.

Smacznego!

Polecane

3 Comments

  1. Chyba jednak “słodzidło” ma znaczenie, bo moje ciasto wyszło totalnie bez słodyczy, mimo bardzo słodkich, dojrzałych bananów…

  2. Bardzo fajny przepis! Ciasto puszyste. Nie za słodkie. I banalne w wykonaniu. Będę na pewno wracać do tego przepisu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *