FIT Środa : „Przekonania, schematy i co ludzie powiedzą…”

O przekonaniach, schematach i życiu według tego co ludzie powiedzą mogłabym z powodzeniem napisać całkiem grubą książkę. Często nie zdajemy sobie sprawy ale w wielu przypadkach (jak nie w większości) naszym życiem sterują przekonania innych ludzi. I nie, nie jest to ich wina, bo oni także nie zdają sobie sprawy (przynajmniej mam taką nadzieję). Schematy, wartości i zachowania są nam przekazywane z pokolenia na pokolenie. Nikt się nie zastanawia czemu robi się tak a nie inaczej. I tutaj przytoczę małą anegdotę usłyszaną jeszcze na studiach. Pewien profesor opowiadał, że jego mama zawsze obcinała kotlet schabowy dookoła. Kiedy zapytał dlaczego tak robi, mama odpowiedziała, że babcia też tak robiła. A gdy zapytał babcię ta odpowiedziała, że obcinała kotlet ponieważ nie miała tak dużej patelni by się na niej zmieścił:)

„Co ludzie powiedzą” to nazwa swoją drogą bardzo dobrego angielsku serialu z lat 90. Główna bohaterka zakłamywałam rzeczywistość z obawy  o to co pomyślą o niej inni ludzie. Dzisiaj chyba, już trochę od tego odchodzimy i staramy się żyć po swojemu. I dobrze. Bo życie według zasady „co ludzie powiedzą” choć może dawać szacunek i oklaski od innych to niekoniecznie będzie dobre dla nas samych. Tłamszone i uciszane emocje w końcu będą chciały zostać w jakiś sposób uwolnione. A to może odbyć się na wiele sposobów i mieć bardzo różne konsekwencje.  

Ale jak się ma życie w przekonaniach i schematach do odchudzania?

Osobiście uważam, że ma to ze sobą bardzo dużo wspólnego. Kiedy ludzie mówią Ci, że jesteś do niczego zaczynasz w to wierzyć. Kiedy wmawiają Ci, że ciągle ważysz za dużo także zaczynasz w to wierzyć. Żyjesz ciągle na diecie i próbujesz za wszelką cenę ten kilogram, który inni widzą u Ciebie zgubić. A kiedy już go stracisz to dostrzegają kolejny i tak w kółko. Planujesz bieganie: kupujesz strój, bierzesz słuchawki na uszy i w drogę a tutaj zza rogu wyłania się sąsiadka śmiejąca się z Ciebie z tekstem:” po co tak biegasz i tak nie schudniesz” albo „ po co tak się męczyć”. I odpuszczasz bo zwyczajnie nie masz ochoty każdego dnia użerać się z czepiającymi się ludźmi. Sama doświadczyłam tego na własnej skórze i to nie od sąsiadki ale od nieco bliższej osoby.  To nie dotyczy tylko odchudzania ale także innych obszarów naszego życia.

Pamiętaj, że cokolwiek nie  zrobisz i tak będzie to nie będzie komuś pasowało. A życie jest zbyt krótkie by dopasowywać się do innych. Wyjście ze schematów niestety nie jest takie proste jeśli tkwi się w nich większość życia.

Początkiem jest zdanie sobie sprawy, że żyje się według nich. Przekonania zakodowane w naszej głowie czasami dobitnie potrafią podciąć nam skrzydła i zniszczyć wszystkie marzenia oraz plany. Sama wielokrotnie się na tym łapię. Serce rwie się do przodu z jakimś pomysłem a rozum daje milion wymówek, że to nie ma sensu i  w ogóle to po co Ci to. Kiedy ciągle słyszysz jesteś gruba – zwłaszcza w najmłodszych latach (np. w szkole jest to bardzo powszechne zjawisko) – w twojej podświadomości koduje się myśl i przekonanie, że jesteś gruba. Później nawet jak schudniesz i tak często widzisz siebie w lustrze jako grubą, prawda? Przyzwyczajanie, przekonanie? Jak zwał tak zwał.

Moja metamorfoza

Ale przekonania dotyczące nas samych to jedno a te związane z samym pojęciem odchudzania czy diety to druga sprawa. Wśród nas krąży wiele mitów i błędnych przekonań z tym związanych. Na przykład ten, że musisz być na ciągłej diecie bo jak tylko zjesz coś „zakazanego” to od razu wrócą zgubione kilogramy. W sumie to jest tutaj fragment prawdy – jakkolwiek i cokolwiek jesz jesteś na diecie rozumianej jako styl odżywiania:)

Inne przekonanie dotyczy tego, że aby schudnąć trzeba być na konkretnej diecie: niskowęglowodanowej, bezglutenowej, kopenhaskiej czy nie wiadomo jeszcze jakiej. Oczywiście są tacy, którzy z jakiś względów zdrowotnych muszą tak jeść i ograniczać pewne produkty, ale swoje teksty odnoszę do osób zdrowych. Moim zdaniem, styl odżywiania powinien dostosować się do nas a nie my do niego. Zaczynając jakąś „dietę” warto zadać sobie pytanie czy jesteś w stanie wytrzymać na niej do końca życia? Jeśli nie masz przeciwskazań wcale nie musisz aż tak ograniczać swojego jadłospisu – świadome i racjonalne podejście wystarczy.

Kolejne przekonanie związane jest z  tym, że odchudzanie jest trudne. Wszystko może być łatwe i trudne – wszystko zależy do naszego podejścia. Bo pomyśl, bycie grubszym też chyba nie jest zbytnio łatwe – tylko często przyzwyczajamy się, że tak jest i już. Łatwiej być w znanym miejscu niż wyruszyć w nieznane.

Inne przekonanie dotyczy motywacji. Często mówimy, że brakuje nam motywacji. Ale bez „motywacyjnych uniesień” również możesz działać. Tutaj potrzebna jest konsekwencja. Mi też nie zawsze się chce. Ale nie jeśli nie jestem chora lub przeciążona zabieram się za trening bez zastanawiania się – uwierz mi, że umysł zawsze znajdzie tysiące wymówek aby nie rozwinąć maty. Możesz wybrać wtedy lżejszy trening lub pójść na rower, spacer. Każda aktywność się liczy.

Tutaj pojawia się następne przekonanie: aby schudnąć musisz ciężko trenować na siłowni. Ależ skąd! Ja w swoim życiu na siłownię chodziłam w sumie dwa miesiące. W mojej miejscowości nie ma siłowni a dojazd do pobliskiego miasta zajmuje mi zbyt dużo czasu, dlatego ćwiczę w domu. Mam kilka hantli, gum i mini band. Ale na początku ćwiczyłam tylko z obciążeniem swojego ciała lub z butelkami wody. Wszystko zależy do twoich potrzeb i celi.

I jedno z najgorszych przekonań – dieta to ciągłe jedzenie sałaty i picie czarnej kawy. Wrr… od początku swojej działalności internetowej pokazywałam, że można jeść zdrowo  i smacznie korzystając z lokalnych produktów.

Możesz zjeść pizzę, kebab czy domowe desery. Na moim blogu oraz w moich ebookach znajdziesz mnóstwo przepisów na zdrowe dania oraz FIT słodkości.

Przekonanie, że zdrowe odżywianie nie jest dla Ciebie bo jest zbyt drogie, pochłania zbyt dużo czasu i w ogóle to trzeba się poświęcić to tylko PRZEKONANIE! Wcale tak nie jest i nie musi być. Możesz korzystać z sezonowych i lokalnych produktów. Przygotowanie dań wcale nie musi zajmować całego dnia – zobacz mój ebook „Prościej się nie da!”, gdzie znajdziesz posiłki z 3,4 lub 5 składników. A jeśli chcesz jeszcze lepszego rozwiązania to polecam Ci mój najnowszy ebook “185 zdrowych jadłospisów” – to gotowe jadłospisy! Pięć zdrowych i prostych posiłków na 6 miesięcy.

Jeśli podejdziesz do nowego stylu odżywiania z uśmiechem to nie będzie ono żadną męczarnią oraz wielkim wyzwaniem. Oczywiście na początku umysł się może buntować ale z czasem i on się przekona.

A jakie są Twoje przekonania dotyczące diety/odchudzania? Z którymi z wyżej wymienionych możesz się utożsamić?

Daj znać w komentarzu!

Weronika.

Polecane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *